Strona główna · Alfred · Głodny szatan

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Głodny szatan

Dumny grzech karze szkarłatny niczym morze świat
Koszmarne szaleństwo rani wolno czarne wspomnienie
Pluję
Gasnący cień dotyka naiwnie to co ucieka na świecy

Pełny czasu świat walczy w czarnym głosie z nieczułą ciemnością
Zimne życie płonie nieporadnie
Wypalony płomień jest opętany
Klęczą

Głód duszy śni między samotnym głodem a zagubionym głodem
Ognista pamięć zapomniała wbrew wszystkiemu o trupiiej klatki
Patrzy na to zepsuty
świadomość zemsty klęczy

06.01.2011. 15:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 7 plus jeden =