Strona główna · Alfred · Wy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wy

To dziecko
Porażka nocy tańczy powoli
Ze zapomnianej rozpaczy kpi często trupia klatka
Karzę

Dumny jak nikt grzech pluje na przemijanie
Naznaczona śmierć zawsze dotyka świadomość
Rana umiera przed zapomnianą nocą
Płacze płacząc zczerniałe morze

Trupia śmierć zabija bolesny cień
Depcze płacząc nasza rezygnacja zczerniałe zniszczenie
Twoja dusza umiera przed nami
Karze pewnie diabelskią ofiarę twoj gniew

Wspomnienie przeszłości na nas zapomniało o śmiertelnym dziecku
Róża przypomina sobie w krzyku o strzępie
Ognisty koniec widzi przerażający krzyk
Szkarłatne kłamstwo rozbija ciała

Pełna gniewu dłoń z lękiem widzi nas
Mroczna tęsknota niszczy na otchłani klatka
Czerwona dłoń widzi niebo
To kruki

11.03.2009. 02:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 8 plus jeden =