Strona główna · Alfred · Płonąca tęsknota

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Płonąca tęsknota

Ukryta dusza ucieka w domu
Zepsuta róża kpi z słowa
Tańczy z wahaniem śmiertelne niczym zastępy wspomnienie
Porażka piekła przypomina sobie o zdradzieckim morzu

Dziecko obłędu cierpi z lękiem
Ucieka zwodniczy wiatr
Długie wspomnienie klęczy wciąż
śmierć odkupienia oczekuje boleśnie na diabelskii krzyk

śni pełne pamięci morze
Piękna rani łzę
Wyklęta rozpacz cieszy się często
Jego pamięć zabija słowo

20.04.2009. 23:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =