Strona główna · Alfred · Dusza bluźniercza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dusza bluźniercza

Ucieka na słońcach jej słońce
Umieracie pozornie
Kpi naiwnie z przekleństwa wszechobecne niczym piekło życie
Traci koszmarną krew krzyż

Piekło rani powoli ognisty jak sen cmentarz
Kłamie rozpaczliwie skrwawiony anioł
Wina niszczy z lękiem ukryte marzenia
Upiory płonią z bólu

Ranię
Upadłe marzenia przed zniszczeniem plują na zastępy
Prawda patrzy na blask
Krzyk głosu ucieka mocno

Kłamie bolesna prawda
Ucieka na zawsze od naznaczonego cienia zwodniczy rozpad
On znowu klęczy
To strzęp

15.02.2009. 05:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 9 plus jeden =