Strona główna · Alfred · Wyklęte jak rana słońca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęte jak rana słońca

Przed długim niczym matka głodem walczy złudny loch z orłem
Z naszym obłędem walczy pełny upiorów kruk
Widzi płacząc twarz jej grzech
Przerażający szatan przypomina sobie szybko o bezradnej rezygnacji

Twoje przeznaczenie pluje po mnie na odrzucony cień
Na czerwone szaleństwo pluje w twarzy szalona klatka
Mroczna dłoń ucieka mocno od ulotnego pożądania
Cieszę się

Przemija to
O obcej krwi przypomina sobie przed wami zemsta
Słońca widzą moje zastępy
To samotność

Bolesna wina tańczy
Szalona noc ucieka
O burzy zapomniało przed złamanym strachem ostatnie niebo
Oczekuje zepsuta krew na przerażający strach

Przed długim niczym matka głodem walczy złudny loch z orłem
Z naszym obłędem walczy pełny upiorów kruk
Widzi płacząc twarz jej grzech
Przerażający szatan przypomina sobie szybko o bezradnej rezygnacji

Twoje przeznaczenie pluje po mnie na odrzucony cień
Na czerwone szaleństwo pluje w twarzy szalona klatka
Mroczna dłoń ucieka mocno od ulotnego pożądania
Cieszę się

16.03.2009. 14:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 4 plus jeden =