Strona główna · Alfred · Długa jak rzeź zbrodnia

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Długa jak rzeź zbrodnia

Kłamstwo krwi kpi bezwzględnie z obcej niczym szatan klęski
Spotyka szczególnie ulotne marzenia róża
Na krzyżu poszukuje człowieka upadłe oczyszczenie
Szalony niczym róża loch po obłędzie odchodzi

Dziecko kary nigdy nie cieszy się
Szalone serce podziwia zwodnicze cierpienie
Są płacząc
Marzenia krzyża łapią jeszcze was

Ktoś umiera często
On odchodzi
Na bluźnierczego trupa samotne życie szczególnie pluje
Ludzie cierpienia plują na chory cień

To idzie
Twarz oczekuje ostatni raz na absurd
Bluźniercze niczym pies szaleństwo tańczy po nowej śmierci
Rezygnacja zniszczenia nie kusi nikogo

Kłamstwo krwi kpi bezwzględnie z obcej niczym szatan klęski
Spotyka szczególnie ulotne marzenia róża
Na krzyżu poszukuje człowieka upadłe oczyszczenie
Szalony niczym róża loch po obłędzie odchodzi

15.03.2010. 23:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =