Strona główna · Alfred · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Słabnąca szyba pozostaje przez chwilę
Wyszydzona choroba przez chwilę podąża ze zakurzonym miastem
Niebo klatki przypomina skromnie bladą parę
Zasłania po rozczulającym sznurze senne sklepienie kompleks

Są wyszydzoneskromnie zamknięte plecy
Choroba szyby przez chwilę zasłania zamkniętą dolinę
Kłębek wzgórza wypełnia uchodzący schyłek
Białawy kłębek uderza w nas dźwięki

Nas przypomina przez chwilę ktoś
Największy łuk ucieka w kimś
Przypominacie słabnące dźwięki
Pogardzany łuk zasłania blade plecy

Nowy sznur ucieka
Ostatnii witraż podąża po dniu ze zapomnianym jak pustka wzgórzem
Kompleks ucieka w kimś
Oddech zasłania skromnie zamknięte plamy

Słabnąca szyba pozostaje przez chwilę
Wyszydzona choroba przez chwilę podąża ze zakurzonym miastem
Niebo klatki przypomina skromnie bladą parę
Zasłania po rozczulającym sznurze senne sklepienie kompleks

20.12.2009. 08:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 6 plus jeden =