Strona główna · Alfred · Wyklęty dom

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęty dom

Bolesny świat kusi ukradkiem skrwawionego kruka
Chora egzystencja widzi obcy strach
Tańczą znowu oni
To loch

Mnie klatka poszukuje
Płomień pluje na krew
Upadła zbrodnia karze utraconego niczym szatan szatana
Długą zbrodnę zabija w śmiertelnym jak obłęd rozpadzie śmiertelne pożądanie

Zakłamana ciemność niecierpliwie idzie
Zniszczenie spotyka boleśnie ich
Strach wiatru przypomina sobie wściekle o kimś
To niebo

Pustkę ostatni raz skrywam
Strach oczekuje w krukach na was
Samotne słońca dopiero teraz widzą zwodniczą twarz
Zakłamany trup kpi w świadomości z jej świata

Bolesny świat kusi ukradkiem skrwawionego kruka
Chora egzystencja widzi obcy strach
Tańczą znowu oni
To loch

04.12.2011. 18:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =