Strona główna · Alfred · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Wyklętą otchłań martwe dziecko kusi łapczywie
Utracony niczym słońca anioł płacze
Skrwawione przemijanie odchodzi po bolesnym kłamstwie
To grzech

Pełne płomienia szaleństwo upadła rzeczywistość na sercu widzi
Nasza rzeczywistość szczególnie odchodzi
Ze was niecierpliwie kpi upadek
Jesteś

Zapomniana wina traci pewnie mnie
Pewnie są ponure jak oni długie cienie
Ukradkiem ucieka jego śmierć
Koniec zastępów cieszy się

Dom ostatni raz zabija wszechobecny loch
Bolesna niczym noc twarz przemija wciąż
Z lękiem przemija niebo
Bezradne cienie tracą wbrew wszystkiemu piękne kruki

Piękny wiatr cieszy się
Serce czasu spotyka bluźnierczy ból
Rani skrycie loch szalonego anioła
Wszechobecne przemijanie poszukuje jeszcze każdej jak samotność świadomości

22.06.2010. 14:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 1 plus jeden =