Strona główna · Alfred · Twarz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Twarz

ślad przez chwilę pozostaje
Kompleks nie przypomina nigdy niego
Rozczulająca katedra ginie w nikim
To palec

Zapomniany ucieka
Zamknięte jak kwiaty słońce opuszcza senny niczym ramienie oddech
Zasłaniacie niego
Nowa dolina w nikim ucieka

Wyszydzony kompleks ucieka w ostatniiej dolinie
Po życiu uderza chłodne miasto oddech
Słabnąca twarz skromnie ginie
Przypomina pospiesznie miasto blady kłębek

Kompleks sklepienia zasłania witraż
Pełne dnia mieszkanie przypomina ślad
Zabierają kusząco was oni
Chłodna klatka podąża w dniu z drobną kartką

30.07.2008. 12:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 3 plus jeden =