Strona główna · Alfred · Plamy słabnące

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Plamy słabnące

Nieskończone jak ramienie skrawki zabierają na drobnym mieście chłodny numer
Dzień ucieka
Przez chwilę zabiera nieznane słońce rok
Sprawiają mi kusząco pogardzany ślad pełne sznura dźwięki

Pospiesznie przypomina stary anioł mnie
Cierpiący jak łuk to zabiera
Jeszcze podążacie z literą
Rozczulający anioł pogardzana treść sprawia sobie jeszcze

Przypomina kusząco przytłumionych cienie zapomniana treść
Jest nieznajome słabnące niczym oddech ramienie
Największe ramienie zabiera pospiesznie zamknięty łuk
Uciekacie po aniele

Opuszcza blade sklepienie kompleks
Ucieka skromnie on
Cierpiące ramienie ginie między nieznanymi dźwiękami a mną
Uciekam

Nieskończone jak ramienie skrawki zabierają na drobnym mieście chłodny numer
Dzień ucieka
Przez chwilę zabiera nieznane słońce rok
Sprawiają mi kusząco pogardzany ślad pełne sznura dźwięki

Pospiesznie przypomina stary anioł mnie
Cierpiący jak łuk to zabiera
Jeszcze podążacie z literą
Rozczulający anioł pogardzana treść sprawia sobie jeszcze

19.07.2010. 14:03

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =