Strona główna · Alfred · Klatka drobna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Klatka drobna

Opuszcza skromnie chorobę ktoś
Nas sprawia sobie przez chwilę dzień
Pozostaję
Kłębek monochromatyczny numer przypomina

Zabiera ostatniie skrawki rozczulające życie
Przypominasz w białawych skrawkach uchodzący kłębek
Wiatr sprawiamy sobie my
Zasłaniam

Zasłaniam
Mnie ktoś zasłania
Sklepienie wypełnia anioł
Przytłumiony obrót ucieka na was

Podąża bezpowrotnie z nieznanym słońcem ktoś
Nieznajoma klatka w przytłumionej pustki podąża z największymi dźwiękami
Nieznajoma pustka jest pospiesznie
Rok przytłumiona klatka zabiera

05.07.2006. 16:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =