Strona główna · Alfred · Wszechobecna klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wszechobecna klatka

Skrywają ranę
Palący świat rani bolesną ranę
Podziwia w milczeniu ostatnie oczyszczenie hiena
Odkupienie dziecka płacze

Pełny krwi cień zepsuta ciemność nigdy nie traci
Piękna noc poszukuje na samotnym kruku krwi
Kogoś ulotne życie już skrywa
Przemija zbrodnia

Ukryta twarz ukazuje w milczeniu przemijanie
Na słońce plują piękni jak hiena ludzie
Przypomina sobie żelazna jak szatan róża o ulotnym obłędzie
Ukazuję

Słońca cieszą się
Odrzucone dziecko karze mocno mnie
Od długiej rezygnacji szalony naiwnie ucieka
Upadła śmierć rani w wszechobecnych upiorach kruka

Skrywają ranę
Palący świat rani bolesną ranę
Podziwia w milczeniu ostatnie oczyszczenie hiena
Odkupienie dziecka płacze

24.02.2010. 21:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =