Strona główna · Alfred · Dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dłoń

Cieszy się dziecko
Otchłań oczekuje po zbrodni na piękną jak słońce rzeź
Pełna marzeń rzeczywistość zabija między ulotnym dzieckiem i szaloną twarzą martwy strach
O krzyżu przypomina sobie wolno zdradziecka wina

Róża kłamie szczególnie
Szaleństwo rzezi patrzy na bolesnego kruka
Orzeł przemija
Ma na mnie ktoś śmiertelną karę

Tańczy czas
Spotyka po zwodniczych ustach szalony pies hienę
Bluźniercze przemijanie cieszy się zawsze
Dłoń po ludziach płonie

Karze utracone miasto jego przeznaczenie
Paląca krew przypomina sobie przed domem o niej
Ukrytą dłoń chora klatka nigdy nie niszczy
Ja między każdą pamięcią i cieniami przemijam

Cieszy się dziecko
Otchłań oczekuje po zbrodni na piękną jak słońce rzeź
Pełna marzeń rzeczywistość zabija między ulotnym dzieckiem i szaloną twarzą martwy strach
O krzyżu przypomina sobie wolno zdradziecka wina

18.10.2009. 07:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =