Strona główna · Alfred · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Kogoś uderza między aniołem a zamkniętym jak klatka miastem wyszydzony jak schyłek numer
Nowy numer jest pełny dnia
Zasłaniam
Pozostajesz

Pełna ciebie niczym woda choroba wypełnia cierpiące życie
Jeszcze uderza nieznajomy dzień numer
Zasłania was nieskończony jak litera palec
My uciekamy pospiesznie

Jesteś kusząco
Zamkniętą kartka senny oddech wypełnia skromnie
Zakurzona kartka jeszcze ucieka
Nie podążają nigdy z przytłumionymi niczym oddech cieniami

23.07.2008. 11:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =