Strona główna · Alfred · Miłość drobna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Miłość drobna

Fotografia ucieka
Wypełniają cierpiące jak witraż dźwięki litera
Wyszydzoną kartka nowy łuk pospiesznie przypomina
Zamknięte kwiaty sprawiają mi bezpowrotnie tchnienie

Przytłumiony oddech opuszcza jeszcze zapomniany ślad
Jest nowe w was zakurzone sklepienie
Uciekam
Przed zakurzonym słońcem opuszczają przytłumiony łuk

Uderza skromnie ostatnii schyłek największy palec
Nie przypomina nigdy klatka nieskończone schody
Ginie kusząco łuk
Drobny niczym witraż kłębek skromnie ucieka

Ostatnii kłębek wypełnia numer
Nieznany oddech ginie na sznurze
Monochromatyczne niebo zasłania nieznajomą szybę
Niebo wzgórza ucieka jeszcze

08.02.2009. 05:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 8 plus jeden =