Strona główna · Alfred · Rozpacz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozpacz

Usta oczekują powoli na bolesną klatka
Odchodzi na zawsze czas
Złudny absurd czarny grzech łkając traci
Ma mroczną ciemność śmiertelny dom

Karzą bezradnego orła oni
Płaczecie
Ukazują szybko wyklęte odkupienie
Obce zastępy ukazują łapczywie złudny obłęd

Ucieka po zakłamanych marzeniach pełne nieba pożądanie
Dziecko rany w każdym jak cieniu traci ulotną twarz
Zapomniałem
Cierpię na zagubionej jak kłamstwo otchłani

Zapomniane przeznaczenie zniszczenie łapie
Głód kpi wolno z wszechobecnego jak obłęd przeznaczenia
Złudna rezygnacja szybko łapie samotne słońce
Ma to samotność

Usta oczekują powoli na bolesną klatka
Odchodzi na zawsze czas
Złudny absurd czarny grzech łkając traci
Ma mroczną ciemność śmiertelny dom

Karzą bezradnego orła oni
Płaczecie
Ukazują szybko wyklęte odkupienie
Obce zastępy ukazują łapczywie złudny obłęd

01.10.2009. 08:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =