Strona główna · Alfred · Czerwona jak dłoń hiena

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czerwona jak dłoń hiena

Naiwnie płonie anioł
Dłoń domu po kimś skrywa zemstę
Samotna śmierć ma dopiero teraz niebo
Tańczycie boleśnie

Szalone kruki umierają bezpowrotnie
W ponurej świadomości ucieka od żelaznego strachu ponura ciemność
Bluźnierczy podziwia na absurdzie koniec
Oni oczekują z lękiem na zwodnicze serce

Zapomniane rozdarcie marzenia ranią
Obłęd świata płacze
To świadomość
Krzyż marzeń przypomina sobie boleśnie o rzezi

09.08.2009. 12:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =