Strona główna · Alfred · Ból

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ból

Kruka widzisz szybko
Kłamię
Zastępy bólu ranią między nowym trupem a odrzuconą twarzą zniszczenie
Między zagubionym rozpadem a demonem niszczy ból demon

Pełna klatki samotność przemija
łapią rozdarcie zakłamane słońca
śni pewnie zdradzieckie miasto o zwodniczym wietrze
Tańczy teraz niebo

Nie niszczy niecierpliwie obłęd nikogo
Szatan spotyka jego upiory
Walczę
Przerażająca klatka kpi z lochu

Widzi rozpad śmiertelną zemstę
Czarny ból widzi znowu rzeczywistość
Czarna kara oczekuje mocno na obcy dom
Samotne kruki cieszą się

Zapomniały o naszej rozpaczy
Ciebie wyklęta rana poszukuje
Wy szczególnie kpicie z przemijania
Ostatni szczególnie zapomniał o tym

03.03.2011. 08:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =