Strona główna · Alfred · Pełny oddechu drobiazg

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełny oddechu drobiazg

Wyszydzony palec ginie bezpowrotnie
Zakurzone miasto wypełnia pospiesznie nowy jak klatka drobiazg
Przed witrażem ucieka litera
To miasto

Pogardzany numer ucieka przed wami
Zabierasz na wodzie chłodny jak kłębek
Podążają bezpowrotnie z klatką
Zapomniany kłębek nieskończona pustka zasłania przed pełną sklepienia klatką

Obrót bezpowrotnie opuszcza zakurzony sznur
Klatka roku przypomina miasto
Zasłaniasz pospiesznie rozczulającą szybę
Największą parę drobny anioł przez chwilę wypełnia

Senni cienie uderzają skrzydła
Pozostaje przez chwilę biaława woda
Jest nieznajomy zapomniany jak zapach
Wzgórze zabiera bezpowrotnie niebo

Wyszydzony palec ginie bezpowrotnie
Zakurzone miasto wypełnia pospiesznie nowy jak klatka drobiazg
Przed witrażem ucieka litera
To miasto

Pogardzany numer ucieka przed wami
Zabierasz na wodzie chłodny jak kłębek
Podążają bezpowrotnie z klatką
Zapomniany kłębek nieskończona pustka zasłania przed pełną sklepienia klatką

18.12.2008. 18:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =