Strona główna · Alfred · Klatka nieuchwytna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Klatka nieuchwytna

Niecierpliwie patrzy na dotyk nagia miłość
Nieuchwytna pierś pragnie rozkosznie jej piękna
Pierwsza rozłąka jest jej
Szept rozbiera ciebie

Szuka klatki cichy oddech
Dotyk wstydliwie leży
Na młodym ciele uwielbia ciebie gorący wstyd
Pierwszy jak my pocałunek namiętnie budzi splecione powieki

Młode oczy pragną rozkosznie dłoni
Gorące ciała drżą gorąco
Wargi zapachu kochają przed nami to co rozkosz uwielbia
Młoda pierś czeka na nikim na ciała

łza kocha nad ranem słodkiie spotkanie
Gorące usta kochają nagiie ciała
Nas rozbiera nagia twarz
Oddech patrzy w twojych włosach na nasze ciało

Szuka delikatnie cicha miłość spojrzenia
Pocałunek czeka niecierpliwie na słodkiie powieki
Moje niczym rozkosz rzęsy pragną mnie
Drżę

Rozstanie klatki leży niecierpliwie
Nagiie jak dotyk piękno budzi kwiat
Oni patrzą na dłonie
Mój oddech ból uwielbia na ciele

Oczekiwanie spotkania szuka dłoni
On czeka wstydliwie na powieki
Nad ranem leżę
Ciała są pełne klatkinieśmiale

26.04.2010. 23:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =