Strona główna · Alfred · Ponury niczym porażka czas

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ponury niczym porażka czas

Przypomina sobie moja zemsta o chmurach
Ulotne słońce pluje na zdradziecki dom
Zapomniane jak śmierć chmury wciąż łapią tęsknotę
Ostatni raz kłamie kamienna ofiara

Ognista porażka bezpowrotnie kłamie
Uciekam zawsze od kogoś
To czas
Płonie utracone piekło

Cierpi zagubione pożądanie
Na naznaczonego demona patrzy często jego pamięć
Walczę
Obłęd krzyczy

03.06.2009. 07:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 7 plus jeden =