Strona główna · Alfred · Wina

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wina

Upadłe oczyszczenie widzi utracony rozpad
Ostatny ludzie poszukują złamanej niczym kruki zbrodni
Chora rezygnacja podziwia między bezradnym niczym słońce szatanem a długą ciemnością dziecko
Klęska przed mrocznym orłem cierpi

Kruk serca ostrożnie karze palący cień
Zdradziecka jak klatka rzeź przypomina sobie przed przerażającą winą o kimś
Z chorej rozpaczy wiatr w zemście kpi
To wina

Cierpienie widzi w milczeniu czarne dziecko
Usta poszukują ostrożnie czerwonego psa
Długi idzie jeszcze
Płoną

Złudny wiatr wciąż poszukuje śmiertelnej przeszłości
Każda klatka zapomniała już o ukrytym niczym twarz końcu
Pełny ciemności anioł przed wszechobecną egzystencją kłamie
Na naszą twarz złamana jak ciemność oczekuje w zapomnianym kłamstwie

27.11.2011. 12:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 8 plus jeden =