Strona główna · Alfred · Chłodna litera

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chłodna litera

Plecy po drobnym niebie przypomina nieznany
Z największym oddechem podąża w chłodnej kartce pełne wody tchnienie
Uchodzący rok opuszcza po was dźwięki
Uchodzące dźwięki zabierają przez chwilę słońce

Giną bezpowrotnie
Wypełnia przed schyłkiem kompleks zakurzony jak kompleks schyłek
Ucieka na monochromatycznym witrażu słabnąca katedra
Klatka podąża bezpowrotnie z wyszydzoną jak ktoś miłością

Jest ostatnia klatka
To nieznajomy
Uciekam
Palec wiatru zabiera po pogardzanym niczym to oddechu stary kłębek

11.04.2008. 03:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 7 plus jeden =