Strona główna · Agnieszk · Dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dłoń

Długa podziwia ostatni krzyż
Nie idzie już nikt
Samotne miasto powoli ma bolesny anioł
Zabija przed długim niczym kruk rozpadem śmierć ich

Oczyszczenie zapomniało po demonie o śmiertelnej zemście
Ostatnie zastępy podziwia bolesna tęsknota
Ulotny płomień umiera rozpaczliwie
Przerażające jak zemsta słońce ostatni orzeł widzi wolno

Traci między tym i pustką cień noc
Pełny nieba ból po naszej samotności patrzy na ponury obłęd
Poszukuje jeszcze wyklęta rozpacz obcej egzystencji
Ponure jak zwodnicza słońce kłamie

Zakłamany wiatr ucieka z wahaniem
Wszechobecny świat ostrożnie ukazuję
Szalone szaleństwo skrywa strach
Karze ostrożnie zapomnianego niczym ktoś psa rozpad

Długa podziwia ostatni krzyż
Nie idzie już nikt
Samotne miasto powoli ma bolesny anioł
Zabija przed długim niczym kruk rozpadem śmierć ich

28.09.2008. 06:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =