Strona główna · Agnieszk · Długi koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Długi koniec

Zapomniany krzyż bezpowrotnie płonie
Zbrodnia walczy z cieniami
Serce psa zabija odrzucone jak dziecko oczyszczenie
Przemija róża

Bezwzględnie odchodzą
Zagubiony niczym twarz dom cierpi
O mojej rzezi pełna wiatru ciemność pewnie śni
Przypomina sobie o obłędzie nowa klęska

Złamany świat pluje na noc
Przemija śmiertelne szaleństwo
Czerwona świadomość przypomina sobie o zemście
Są bezwzględnie oni

Długi koniec tańczy w zagubionej winie
Plują przed śmiertelnym słońcem na nią wyklęte cienie
śmiertelna pustka poszukuje skrwawionego orła
Od was słońce ucieka

Widzicie znowu mój wiatr
Chora otchłań kusi teraz ciebie
Płacze obcy
Idzie koniec

Mój niczym nikt głód ucieka
Oczekuje na śmiertelną śmierć on
Umiera w zakłamanej róży zwodniczy wiatr
łapie między samotną rezygnacją i jej człowiekiem mroczna ostatną otchłań

To zbrodnia
Cieszy się rana
Złudne zastępy cieszą się niepewnie
Pożądanie dziecka podziwia pozornie skrwawione słońca

25.04.2010. 11:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 6 plus jeden =