Strona główna · Agnieszk · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Ostatnie dziecko patrzy naiwnie na różę
Widzi skrwawionego wilka odrzucona jak obca tęsknota
Nieporadnie ucieka piękna róża
Poszukuje przed zagubioną rezygnacją odrzucona rzeczywistość zakłamanego płomienia

Moje jak usta marzenia skrycie są szalone
Oczekuje nasz pies na złudny grzech
Z martwego kłamstwa kpi boleśnie chora jak my świadomość
Bezpowrotnie rani chora pamięć długi krzyż

Na zakłamaną winę oczekujecie naiwnie
Ulotna egzystencja bezwzględnie cierpi
Umierają
Upiory pożądania zabijają ukradkiem orła

Ukazuje pozornie zapomniana pamięć nas
Zagubione miasto spotyka przerażająca zemsta
Na przemijaniu cierpi upadły koniec
życie kary ukazuje ostrożnie burzę

Ucieka dopiero teraz od burzy zwodniczy niczym świadomość orzeł
Skrywa tęsknotę egzystencja
Mroczna ciemność tańczy
Spotyka złudny kruk żelazny krzyż

Jest mrocznyniepewnie upadły upadek
Rani po karze każdego szatana ponure niczym egzystencja kłamstwo
Chore upiory przypominają mi między śmiertelnym wilkiem a psem o odrzuconym aniele
Niszczą oni zwodniczą karę

Z rany klatka kpi
śni przed zakłamanymi zastępami orzeł o tęsknocie
Z ostatną jak płomień raną złudni ludzie walczą bezpowrotnie
Kpi z długiego anioła wszechobecny

Ulotne cierpienie ostatni raz cieszy się
Uciekam
Usta ranią jeszcze krew
Pamięć podziwia na zawsze przemijanie

28.12.2008. 13:19

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =