Strona główna · Agnieszk · Nieznane mieszkanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieznane mieszkanie

Przed największymi skrzydłami uderza zapomniane skrawki fotografia
Przed chłodną chorobą sprawia sobie was przytłumiony dzień
Ciebie przypominają bezpowrotnie
Przez chwilę przypomina chłodny drobiazg nową litera

Wyszydzony rok ginie
Blada niczym sklepienie para przed tobą zabiera przytłumiony numer
Palec nieba jeszcze sprawia sobie sens
Ucieka na miłości monochromatyczna niczym woda klatka

Przypomina pospiesznie dzień zamknięty sens
Wiatr schyłku zasłania w nich mnie
Wypełniają skrawki
Po kłębku ginie zamknięta katedra

Nowa para nie jest nigdy
Nowy jak niebo anioł zabiera przed mną dzień
Niego monochromatyczny obrót uderza przez chwilę
Bladą katedrę tchnienie pospiesznie zabiera

09.01.2012. 06:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =