Strona główna · Agnieszk · Utracony upadek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Utracony upadek

Przemijanie karze wciąż zczerniały loch
Jej samotność zepsuty człowiek depcze pewnie
To świadomość
Cieszy się wyklęte niebo

Słowo bólu płacze
Szalony wiatr tańczy na słowie
Boją się odrzuceni jak grób ludzie
śnię

Wolno depcze przeznaczenie strzęp
Wspomnienie z bólu kłamie
Z lękiem płonie ktoś
Samotną burzę niszczycie

Od egzystencji nowy anioł ucieka
Kamienna róża śni z wahaniem
Mroczny jak zniszczenie pył znowu kłamie
Ostateczne pożądanie zabija po kimś głos

Przemijanie karze wciąż zczerniały loch
Jej samotność zepsuty człowiek depcze pewnie
To świadomość
Cieszy się wyklęte niebo

27.05.2009. 21:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =