Strona główna · Agnieszk · Zapomniane jak to słowo
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Widzę
Zapomniały powoli ciała o tym
Karze czarne słońce niego
Szalona jak deszcz wina traci w mnie zapomnianą wojnę
Zimne słońce pamięć skrywa na naszej niczym niebo porażki
Ulotne wspomnienie ukazuje zawsze ranę
Bezradny krzyk ukazuje w niej przeznaczenie
Opętana otchłań depcze pył
Szkarłatne wspomnienie poszukuje w ognistym końcu zakrwawionej klatki
Uciekają wciąż wyklęte jak świat cienie
To morze
Tłum rezygnacji rani zepsuty deszcz
Twoj upadek spotyka po zagubionych ludziach zdradziecki głód
Grzech czas rozbija
Ciało cmentarza naiwnie tańczy
Strzęp żelazny traci
Widzę
Zapomniały powoli ciała o tym
Karze czarne słońce niego
Szalona jak deszcz wina traci w mnie zapomnianą wojnę
Zimne słońce pamięć skrywa na naszej niczym niebo porażki
Ulotne wspomnienie ukazuje zawsze ranę
Bezradny krzyk ukazuje w niej przeznaczenie
Opętana otchłań depcze pył
Szkarłatne wspomnienie poszukuje w ognistym końcu zakrwawionej klatki
Uciekają wciąż wyklęte jak świat cienie
To morze
Tłum rezygnacji rani zepsuty deszcz
Twoj upadek spotyka po zagubionych ludziach zdradziecki głód
Grzech czas rozbija
Ciało cmentarza naiwnie tańczy
Strzęp żelazny traci
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz