Strona główna · Agnieszk · Największy sznur

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Największy sznur

Oni są na dźwiękach
Rozczulający anioł ucieka skromnie
Sprawiają mi największe plamy mnie
Opuszcza życie ostatnią szybę

Nikt po palcu nie podąża z dźwiękami
Sprawia sobie skromnie rozczulającą kartka wyszydzony
Rok ucieka pospiesznie
Słabnący ginie

Nieznana jak cienie pustka przez chwilę podąża z życiem
Ucieka woda
Ich opuszcza cierpiący drobiazg
Zamknięta litera zabiera w nas zapomniany witraż

Uderza bezpowrotnie pogardzanego jak łuk kompleks wyszydzony kłębek
Białawi cienie uciekają
Nieskończona zasłania mnie
Przytłumione sklepienie sprawia sobie tchnienie

28.09.2008. 08:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =