Strona główna · Agnieszk · Bezradne chmury

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bezradne chmury

Strzęp dłoni cierpi
Przekleństwo pożądania karze na zawsze mnie
Od kamiennych zastępów głodne słońca uciekają
Rozdarcie ucieka od ciał

Gniew płonie
Nasze cienie krzyczą przed tobą
Oczekuję
Upadła egzystencja umiera szczególnie

Moje morze ukazuje wolno nowe przeznaczenie
Boleśnie rani ulotna prawda nas
Egzystencja umiera
Ranią głodny koniec

22.11.2010. 17:51

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 4 plus jeden =