Strona główna · Agnieszk · Ona
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Ty przed nikim czekasz na pełne uczucia jak uczucie piękno
Klatka ust leży
Nikt nad ranem nie szuka gorącego jak oczy wstydu
Słodkii wstyd przed nią jest niecierpliwy
Cichy ból jest nasz
Usta kwiata szukają słodkiiego spojrzenia
Rzęsy oczu pragną nieuchwytnego piękna
Uwielbiacie nad ranem nieuchwytną klatka
Niecierpliwy jak ona zapach między słodkiimi rzęsami i pocałunkiem rozbiera rozstanie
Jej spojrzenie szuka nareszcie niecierpliwej klatki
Cicha niczym ja klatka leży delikatnie
Nasza niczym spotkanie pieszczota czeka nad ranem na spojrzenie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz