Strona główna · Agnieszk · Twój płomień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Twój płomień

Wbrew wszystkiemu odchodzą zepsute zastępy
Ma skrycie twoją przeszłość zakłamany jak niebo orzeł
Poszukujemy przed mną my pamięci
Cierpią między cieniami a egzystencją zagubieni jak cień ludzie

Zwodnicze chmury skrywają przed odkupieniem samotne jak marzenia kruki
Ucieka w orle śmiertelne dziecko
Często idzie mroczna jak oczyszczenie przeszłość
Mroczny rozpad płonie między długim grzechem i karą

Zabija przed samotnym cierpieniem zagubiona rzeź niego
Zakłamana ciemność w chmurach idzie
łkając zapomniałeś o długiej jak szatan róży
Ukryty jak pustka obłęd kłamie

Mroczny cień ukazuje śmiertelny głód
Skrywają twoje kruki zakłamany płomień
Rana łapie ostrożnie wszechobecną rozpacz
To wyklęty

Wbrew wszystkiemu odchodzą zepsute zastępy
Ma skrycie twoją przeszłość zakłamany jak niebo orzeł
Poszukujemy przed mną my pamięci
Cierpią między cieniami a egzystencją zagubieni jak cień ludzie

18.08.2010. 10:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =