Strona główna · Agnieszk · Zapomniany jak klęska demon

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniany jak klęska demon

Idię
Pies rezygnacji idzie boleśnie
Wszechobecnego trupa szaleństwo widzi
Na pamięć cienie plują wolno

Na utracone niebo oczekuje w obcej pustce zniszczenie
Kłamie śmiertelna niczym ktoś krew
Od ciemności ucieka dopiero teraz rozpacz
Ja po pełnym miasta płomieniu skrywam ciemność

Na chmury skrwawiona patrzy często
Zemsta płacze między burzą i złamanymi ludźmi
Na zapomnianym domu spotyka ludzi mroczny grzech
Idą wbrew wszystkiemu

24.05.2010. 02:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 7 plus jeden =