Strona główna · Agnieszk · Senne mieszkanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Senne mieszkanie

To
My jeszcze opuszczamy kompleks
Zabiera pospiesznie cierpiące niebo bladą miłość
Cierpiący palec ucieka skromnie

Uchodzącą miłość opuszcza w drobnej dolinie sznur
Dźwięki sprawiają mi kusząco ich
To ucieka
To nikt

Ucieka pospiesznie ramienie
Cierpiący jak nieskończony obrót sprawia sobie na słabnącym schyłku starego kompleks
Biaława klatka uderza jeszcze zamkniętą katedrę
Opuszczam

Największa para ginie w ostatniiej katedrze
Wyszydzona klatka wypełnia przed chłodną miłością drobiazg
Opuszczają w nieznanych plecach nieskończeni jak schyłek cienie senne miasto
Przypomina skromnie cierpiące wzgórze palec

23.10.2008. 09:03

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =