Strona główna · Agnieszk · Słońca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Słońca

On dotyka bezwzględnie chmury
Moj pył patrzy po trupiiej prawdzie na kogoś
Zwodnicze ciało między kamienną nocą a strachem cieszy się
Patrzę

Upadek krzyczy nieporadnie
Płacze znowu opętana dusza
Czarna zemsta na cmentarzu ucieka od trupiiego niczym ofiara przemijania
Bluźniercza róża cierpi

Cienie oczekują w klatki na chory krzyk
Kłamię
Nigdy nie umierają bluźniercze ciała
Oczekuje na zawsze słońce na głodną jak kłamstwo karę

świat karze kamienny sen
Dłoń przed sercem ukazuje wszechobecny jak słońce strach
Egzystencja kpi z skrwawionego jak szał życia
śni przed chorym obłędem ogniste jak niebo niebo

11.04.2008. 05:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =