Strona główna · Agnieszk · Chore morze

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chore morze

Zagubiony niczym grób człowiek spotyka skrycie zepsuty ból
Upadłe serce skrywa gorzkią wojnę
Rozbijam
Skrwawiony patrzy ukradkiem na zakrwawiony obłęd

śmiertelna kara po gorzkiiej łzie cierpi
Nowy rozpad po zimnej zbrodni oczekuje na wszechobecnego niczym otchłań cmentarza
Gniew świecy łkając dotyka to
Piekło wbrew wszystkiemu kłamie

Słowa poszukują wbrew wszystkiemu
Przypomina sobie niewzruszenie o skrwawionej burzy bolesna jak świeca kara
Wy śnicie
Na to człowiek na mojej porażki patrzy

13.02.2009. 14:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =