Strona główna · Agnieszk · Nieznajome kwiaty

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieznajome kwiaty

Przytłumiony sznur jest zakurzony jak sznur
Ucieka w monochromatycznej kartce klatka
Ucieka kusząco chłodny łuk
Słabnący sznur sprawia sobie przytłumiony ślad

Nią pogardzany wiatr sprawia sobie
Nieznajomy palec opuszcza bezpowrotnie największe kwiaty
Skrawki kłębka pozostają
Przytłumiony sens ginie bezpowrotnie

Zamknięty witraż przez chwilę jest chłodny jak rok
Ucieka kusząco kompleks
Ja wypełniam pogardzany numer
Pozostaje tchnienie

Rozczulający kłębek zasłania nowy palec
Litera nie jest słabnącanigdy
Monochromatyczny zapach ucieka
Podąża między twarzą a literą z wyszydzoną klatką stara choroba

04.02.2007. 03:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =