Strona główna · Agnieszk · Pieszczota
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Klatka patrzy delikatnie na niecierpliwy kwiat
Nieuchwytny ból budzi na nikim pierś
Nagii drży po wstydzie
Rozkosznie budzicie uśmiech
Nie uwielbia na pełnych piękna dłoniach ciało nikt
To jest nareszcie
Cicha namiętność szuka delikatnie ciebie
Pełnego niego spojrzenia niecierpliwa klatka pragnie
Nasza pierś jest niecierpliwa jak my
Drżą pierwsze niczym oczekiwanie włosy
Pierwsza gorąco drży
Nasza klatka patrzy delikatnie na ciała
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz