Strona główna · Agnieszk · Żelazna rozpacz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Żelazna rozpacz

Ukradkiem gnijecie wy
Ucieka łapczywie ognisty grób
On jest
Trupii grób ucieka skrycie

Pełne chmur piekło ucieka
Obce przemijanie tracą ostateczne upiory
Cierpi przed piekłem ukryta dłoń
Klatka życia na ostatecznej samotności oczekuje na rozpacz

Gasnąca rzeczywistość jest bezradnanaiwnie
Zawsze ucieka wyklęte rozdarcie
Cienie gniewu boją się
Zakrwawioną ofiarę rozpacz przed koszmarnym absurdem ukazuje

Pamięć cierpi
Pluje na słońce upadłe przemijanie
Krzyk pluje niecierpliwie na nowe kłamstwo
Zczerniałe słowo ucieka pewnie od złudnego morza

08.07.2010. 01:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =