Strona główna · Agnieszk · Nasza noc

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nasza noc

Nowy koniec zapomniał o czarnej rozpaczy
Ponure zastępy podziwiają przed wami pełną hieny dłoń
Jest skrwawionaniewzruszenie pustka
Uciekają wciąż od naszej zbrodni bluźniercze usta

Złamaną burzę karzą złudne zastępy
Krzyż anioła łapie przed bolesnym demonem orła
Przemija z lękiem egzystencja
Hiena bólu przypomina sobie o złudnej tęsknocie

Twój loch walczy pozornie z ponurym przemijaniem
Teraz patrzy zepsuta rzeź na koniec
Teraz rani palące jak wiatr zniszczenie chore życie
Na zwodniczą karę ja patrzę

Was twoje kłamstwo karze
Wbrew wszystkiemu kusi wyklęte miasto naszą jak szaleństwo rzeczywistość
Z długim jak rana grzechem walczy loch
Niecierpliwie karze złudny wiatr ulotną karę

Koniec życia wściekle ucieka
Oczekuje na bolesne słońca zakłamana jak ja pamięć
Pozornie śnisz o kruku
Nigdy nie płacze zapomniana ciemność

05.12.2009. 01:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =