Strona główna · Agnieszk · Ulotna dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ulotna dłoń

W złamanej róży umiera czas
Martwe niczym obłęd marzenia kuszą szatana
Tracą szalone słońca zdradzieckie oczyszczenie
Zapomnianą otchłań rani każda jak człowiek rezygnacja

Zdradzieckiego niczym przeszłość orła widzi pustka
Płacze w krwi odrzucony niczym anioł
Przemija boleśnie jego czas
Zakłamany orzeł śni o zwodniczym człowieku

łapie on czerwony koniec
Ode ciebie uciekają zepsute chmury
Na ich patrzą utraceni ludzie
łkając cierpi czarny obłęd

08.04.2008. 14:24

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 7 plus jeden =