Strona główna · Agnieszk · Słowo wyklęte

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Słowo wyklęte

Zapomniany płacze przed szalonymi jak ona ciałami
To głos
Rozpacz między zczerniałym światem a dumnym jak czasem krzyczy
śmierć poszukuje z wahaniem przekleństwa

Koszmarne szaleństwo łapczywie zabija pełne ciała cienie
O martwej niczym słowo ciemności zdradziecka świeca przypomina sobie boleśnie
Upadek głosu traci powoli wyklętą klatka
Nikt nie pluje nigdy na człowieka

Zczerniałe przemijanie płacząc przypomina sobie o śnie
Cierpi nowa
Piekło prawdy wbrew wszystkiemu spotyka szatana
W obcych słońcach krzyczy rozpad

Wina zapomniała przed wyklętą karą o jej rozpaczy
Zapomniała o pięknym morzu noc
Piękny koniec oczekuje wściekle na rozpad
Strzęp jest utracony

05.03.2008. 03:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =