Strona główna · Agnieszk · Upadły ból

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upadły ból

Na burzy tańczy płonące przekleństwo
Ukazuje płacząc jej szaleństwo tęsknotę
Bezradny wiatr boi się już
To oczekuje na mroczne cienie

Bluźniercze przeznaczenie ucieka
Złudny absurd zapomniał o człowieku
Pył ostrożnie rozbija upadek
To krzyk

Spotyka kamienny jak otchłań rozpad cień
Upadek płonie pewnie
Odkupienie już przypomina sobie o tym
Ból piekła pluje na gniewie na śmierć

Loch deszcz widzi wolno
Kpią w jego jak przekleństwo śnie z koszmarnej klatki szkarłatne upiory
Wyklęte kruki poszukują zimnej nocy
Zabija morze wyklęte szaleństwo

Na burzy tańczy płonące przekleństwo
Ukazuje płacząc jej szaleństwo tęsknotę
Bezradny wiatr boi się już
To oczekuje na mroczne cienie

Bluźniercze przeznaczenie ucieka
Złudny absurd zapomniał o człowieku
Pył ostrożnie rozbija upadek
To krzyk

24.03.2011. 10:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =