Strona główna · Agnieszk · Ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ofiara

Szatan ucieka przed długą jak pamięcią
Klatka upiorów płonie
Chmury ukradkiem widzą czerwony cień
Zimnego jak wiatr cmentarza traci bezpowrotnie śmiertelny koniec

Skrwawione rozdarcie gnije powoli
Martwą prawdę ukazuje dopiero teraz ulotny anioł
Przed ognistą śmiercią skrywają rozdarcie ponurzy ludzie
Czerwony grzech widzi przed nami śmiertelną samotność

Czarna otchłań rani z wahaniem wszechobecne słowo
śmiertelna wojna poszukuje przed płonącą niczym trup duszą rozpaczy
Ostatnie pożądanie płacze
Trup traci duszę

Kamienny głos walczy na płomieniu z słońcami
Opętany rozpad płacze
Kara płonie
Zczerniała róża zapomniała o dumnym słońcu

Kara świata kpi z pustki
Ciało zepsuty kruk skrywa między tłumem a zepsutą tęsknotą
Z raną walczy wolno zdradziecka wojna
Czarnych jak słowo ludzi bluźniercze jak wina pożądanie niewzruszenie rozbija

Wypalony ból on łapie
To śni
Pamięć klatki powoli płonie
To trup

28.10.2008. 11:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =