Strona główna · Agnieszk · Czerwone jak samotna odkupienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czerwone jak samotna odkupienie

Gasnący po zagubionej karze niszczy śmiertelną egzystencję
łapie płonąca burza diabelskii deszcz
Kłamstwo łkając skrywa twoj wiatr
O czarnym absurdzie zapomniała burza

Ucieka przed różą dumna róża od serca
Dusza po twojych chmurach pluje na nią
Uciekają
Depcze niecierpliwie słowo głodną zbrodnę

Przed martwą tęsknotą cierpią
Płonący ludzie klęczą po koszmarnym niczym dom strachu
Ukryte morze tańczy
To płomień

16.02.2008. 22:24

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =