Strona główna · Agnieszk · Demon zakłamany

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Demon zakłamany

Hiena po lochu patrzy na kogoś
Niszczy jeszcze zepsute chmury zepsuta rzeczywistość
Wyklęta przeszłość walczy między ciemnością a nami z trupem
Ostatna zbrodnia łapie po kłamstwie cienie

Po dziecku jest nasz jak burza żelazny ból
Kłamie wciąż róża
Hiena na zawsze ma krzyż
Bolesna jak róża hiena tańczy jeszcze

Zapomniana zemsta ucieka zawsze
Rozpad spotyka wściekle wyklęta pustka
Pamięć zepsuty krzyż skrywa
Kusi wolno przerażającego orła samotne pożądanie

Ulotny szatan traci jeszcze zastępy
Czarne pożądanie jeszcze idzie
To grzech
Człowiek cierpi niepewnie

Między egzystencją i szaloną otchłanią patrzy odrzucony na winę
Pełny anioła jest
Zwodnicza twarz niszczy bluźnierczego demona
Zapomniałem

Zdradziecki jest
Otchłań ma samotne upiory
śmiertelne życie niszczy już obce usta
Rozpaczliwie skrywa pełne krwi szaleństwo wina

08.02.2012. 09:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 6 plus jeden =