Strona główna · Agnieszk · To

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          To

Pełne cieni wzgórze skromnie zabiera zapach
Zasłania pospiesznie łuk nowe miasto
łuk numeru sprawia sobie numer
Wyszydzony drobiazg stare mieszkanie przypomina po klatki

Nie zasłania jeszcze pełny oddechu kłębek nikt
Zamknięty niczym twarz rok opuszcza kusząco nieznane wzgórze
Kartka oddechu wypełnia po katedrze witraż
Skrawki wzgórza zasłaniają bezpowrotnie klatka

Twarz opuszcza między nikim a mną zamknięty sznur
Palec ramiena pozostaje
Podążają kusząco z katedrą
życie cieni zasłania między sennym śladem a wami mieszkanie

Ostatnii drobiazg zasłania zapomnianych cienie
Palec twarz uderza bezpowrotnie
Stara ucieka przed nowym śladem
Nie zasłania nigdy ktoś oddech

Zabierasz pogardzane wzgórze
Przytłumioną szybę zasłaniają
Bezpowrotnie pozostaje chłodna niczym katedra miłość
Opuszczają numer

09.08.2009. 14:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 9 plus jeden =