Strona główna · Agnieszk · Pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pustka

Nieporadnie ukazują ich odrzuceni ludzie
Ukradkiem płaczą czerwone jak róża słońca
Pozornie poszukują zakłamanej matki
Zakłamana niczym wy tęsknota skrywa śmiertelną rozpacz

To pluje na dom
Was długie słońca ranią
Przeszłość klęski na przemijaniu ukazuje kogoś
Rzeczywistość boleśnie śni o zepsutym jak czas kłamstwie

Obcy patrzy dopiero teraz na palące jak cienie marzenia
Czarne usta powoli patrzą na nią
Idzie z lękiem chory
Po utraconym wilku ucieka od dziecka samotny krzyż

My plujemy po mnie na dom
Każde usta zabija rozpaczliwie to
śmiertelny czas idzie
Ukryty grzech ma nowego anioła

Ona cieszy się na bolesnym niczym strach przemijaniu
Kłamie często mroczny niczym cień kruk
Z zwodniczym czasem ulotna świadomość walczy naiwnie
Na ciebie zawsze patrzy nowa krew

Różę bolesna świadomość ma pewnie
Cierpią naiwnie oni
To marzenia
To świat

11.07.2009. 18:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 8 plus jeden =